<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Puchar szampana> 
<author_1=Wiech>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="2">
<date=1952-02-17>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jakbym tak ciebie do dwch desek przywiza, z tej gry zepchn, w jakiem stylu ty by si na d turla? Na jaki by stopie zarobi, myl, e do zera by achmyto zeszed, do mokrej plamy na niegu Tak bym mu powiedzia, jakbym go wtenczas nakry. Ale do dzisiaj nie wiem kto to by. I wicej panu szanownemu zaznacz, mocno si obawiam, czy on do tego caego Osla si nie wybra Stasia obcina za ten styl? I to mnie denerwuje.  Nie przypuszczam, eby w Oslo byli ci sami sdziowie, co wwczas w Zakopanem, jedno jest pewne, e zawody bd cik prb dla naszych narciarzy i wymagania komisji sdziowskiej bd wysokie. Ale w kadym wypadku korzyci nasi narciarze odnios znaczne.  A ja przypuszczam e wtpi, bo o wiele nawet Stasiek wygra taki blaszany kieliszek, to nie wiem czy w dzisiejszem czasie kiedy prowadziemy walkie z ankoholizmem moni to uwaa za korzystne?  Panie Teosiu, nie wiem co prawda, czy w Oslo nagrod dla zwycizcy bdzie rwnie puchar, jak wtedy w Zakopanem, ale gdyby nawet, to puchar w takim wypadku nie jest kieliszkiem tylko tradycyjnym symbolem.  Symbol nie symbol, ale literek w tego symbola wchodzi letko  szkoda mruga i jak sobie zwycizca w domu na komodzie go postawi, monopolowej pokusy moe mu dostarcza, a wiadomo, e dla sportowca nie ma nic gorszego jak ankoholizm.
Skoro jeeli tradycja wymaga eby za nagrod bya jaka szczega z zastawy stoowej, czy gospodarstwa domowego, mona da 12 gbokich talerzy i 12 pytkich, a take samo wyymaczkie albo maszynkie do mielenia maku  ty moe adnie na komodzie wyglda.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>